Ja do USA albo Anglii po liceum, albo po studiach, jeszcze nie wiem Choć mam możliwość studiowania na dobrych uczelniach w Hamburgu, to raczej nie skorzystam, bo nie trawie języka niemieckiego
A ja nie zamierzam nigdzie wyjechać. Studia planuję na miejscu, we Wrocławiu, a po ich ukończeniu chciałabym założyć rodzinę w Polsce. Wiem, że Zachód kusi pięniędzmi, warunki itp., ale ja wolę zostać. Przynajmniej teraz tak uważam.
_________________ Hearts are worn in these dark ages
You're not alone in this story's pages
The light has fallen amongst the living and the dying
And I'll try to hold it in
Na 100% do jakiegos anglojezycznego kraju. Irlandia/Australia moze USA albo Nowa zelandia to samej Anglii tak, jesli dostane pewnosc pracy - ciezko tam o nia chociaz dobry zarobek. Slyszalem tez ze dobry jest w Islandii Ale te mrozy brr
Pozatym nie wyjechalbym dla samych zarobkow... Lubie tamtejszych ludzi, kocham angielski...
Po studiach, które dopiero planuję, będę szukała pracy.
Jeśli sprawdzi się ten czarny sceanariusz, o którym się mówi - trudno, wyjadę.
Chcę godnie żyć.
Nie interesuje mnie praca za 800 złotych/ miesiąc, mając wyższe wykształcenie.
Jeśli w Polsce nie znajdę pracy, będę zmuszona wyjechać.
Takie są realia.
Nie zamierzam z pobudek patriotycznych zostawac w kraju, w którym nie mam zapewnionego bytu.
Aha, oczywiście kraj anglojęzyczny.
Niemieckiego nie trawię.
A studia oczywiście w Polsce. Wykształcacie się za wspólne pieniądze a potem jedziecie podcierać tyłki Anglikom, gratuluję. Chociaż...
-mama mojej koleżanki co jakis czas jeździ do Irlandii, pracuje w szpitalu, ale wraca
-mam kuzyna, który jest w Anglii, tez robi w szpitalu
-mój kolega także w Anglii, zamierza sprowadzić siostrę i matkę.
Ale i tak im nie zazdroszczę, może i mają te pieniądze, ale co jeszcze. Nie gadajcie głupot o fajnych ludziach i jezyku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach